piątek, 12 kwietnia 2013

Pełnoprawna aptekarka :)

Mój dzisiejszy dzień zaczął się o - UWAGA -  4:10 rano... !
Szybkie poranno-nocne tempo i po godzinie i fieścina i ja byłyśmy gotowe do wyruszenia w wielki świat.
A dokładniej na wyprawę po odebranie prawa wykonywania zawodu. Dlaczego tak wcześnie? No cóż... 200 km do zrobienia i stres "a co jak nie zdążę?!". Jednak zdążyłam. Po powitaniu "recital", który tak naprawdę był odśpiewaniem przez pewnego Włocha kilku włoskich piosenek. Nie powiem, podobało mi się, trochę życia wprowadził w to oficjalne wydarzenie.
Na koniec oczywiście gratulacje, ślubowanie i już książeczka z prawem wykonywania zawodu należała do mnie! Od dziś jestem pełnoprawną panią magister :)
Strasznie się cieszę!
Teraz już tylko praca i praca i praca na mnie czeka... :P


A żeby już zakończyć mój dzisiejszy dzień, na moim osiedlu odkryłam mega cudowną piekarnię. Nigdy w życiu nie jadłam tak pysznych bułeczek "jagodowo-śmietankowych". W ogóle nigdy w życiu takich nie jadłam, a błąd był to mój okrutny oj był... Bo są fantastyczne! Jak tylko będziecie mieli okazję do spróbowania takiego rodzaju wypieków - gorąco polecam!


Zainwestowałam też dzisiaj w moje wynajmowane mieszkanko. W Ikei czekało na mnie szczęście w postaci końcówki serii krzeseł, które kiedyś już sobie upatrzyłam. Wzięłam więc wszystkie które zostały, akurat tyle ile potrzebowałam :) Dodatkowo jakieś pierdołki wyposażeniowe ;) Uwielbiam ten sklep!


4 komentarze: